PISZE KUBA DO JAKUBA 4: Kogo kochasz bardziej?

Opublikowano na SNG Kultura:

http://sngkultura.pl/2020/03/pisze-kuba-do-jakuba-4-kogo-kochasz-bardziej/

– Cześć kolego, jak leci? – zażartował Jakub.

– Świetnie! – zażartował Kuba.

– Co Cię trapi? Mów!

– Widzisz, zadałem dziś pytanie studentom… Czy ich rodzice bardziej kochają ich czy swoje samochody?

– Dziwne pytanie, ale zaciekawiłeś mnie… Co powiedzieli?!

– Oczywiście powiedzieli, że rodzice bardziej kochają ich niż samochody.

– To chyba jasne… ale po co zadajesz im takie dziwne, żeby nie powiedzieć głupie pytania?

– Niestety, to nie takie proste. To nie jest ani dziwne pytanie, ani tym bardziej głupie. Po dyskusji wyszło nam, że rodzice bardziej kochają samochody… i studenci musieli przyznać, że faktycznie tak jest…

Coooooo?! Jak to możliwe? Umieram z ciekawości…

– Pytanie było skierowane do studentów, których rodzice mają domy. Potem zapytałem, czy mają w domu garaż oraz na ile samochodów on jest. Spora grupa odpowiedziała twierdząco. Mieszkają w domu z garażem na 2 samochody. Razem zastanowiliśmy się, jaki jest koszt budowy takiego garażu w domu. To proste. Garaż na 2 samochody to około 40 m².  Mnożymy przez koszt budowy metra kwadratowego czyli minimum 3 500 zł. Razem to daje  140 000! Nie może być inaczej i to bez kosztów działki!

– No i…

– Potem zadałem młodym ludziom dwa inne pytania. Ile metrów kwadratowych ma ich pokój? Niestety wyszło, że żadna z osób nie ma pokoju większego niż miejsce dla samochodu w garażu czyli 20 m²… Nawet gorzej. Niektórzy mają pokoje znacznie mniejsze i wspólne z rodzeństwem…

– Coś w tym jest…ale skoro kogoś stać… ale mówiłeś o dwóch pytaniach…

– Właśnie! Może masz rację , jeśli kogoś stać, to jego sprawa, ale… Kolejne pytanie brzmiało: Czy któraś z badanych osób ma kupione przez rodziców mieszkanie jako uposażenie na przyszłość?

– Nie widzę związku…

Zaraz wyjaśnię. Skoro rodziców stać na wydatek 140 000 na garaż, to powinno być ich też stać na zabezpieczenie przyszłości własnych dzieci. To chyba logiczne. Niestety, nikt ze studentów czegoś takiego nie posiadał. A nawet gorzej… Ich rodzice zamartwieją się, jak spłacić kredyty zaciągnięte na dom i samochody… Choć mówią, że cały czas pracują na szczęście i przyszłość swoich dzieci. Nawet niektórzy posuwają się do kupna kolejnych samochodów – tym razem dla dzieci, które studiują w centrum.

– Muszę przyznać, że dziwna to miłość… samochód ma więcej miejsca niż dziecko. Koszt garażu na 2 auta to równowartość kawalerki. Niby wszystko się zgadza, ale jednak coś musiałeś pokręcić…

Niestety nie. Wielu młodych ludzi marzy o mieszkanku, choćby 20 m² na start. Mówi się o nich „milenialsi”, roszczeniowi… a oni na nasze pokolenie mówią „boomerzy” i że nam wszystko przyszło łatwiej. Czasem trudno dostrzec, gdzie tkwi istota sprawy. W pogoni za prestiżem, przez który rozumiemy dom z ogrodem i garażem na 2 samochody, gdzieś hen pod miastem, zatracamy się, gubiąc cały życiowy sens. Potem denerwujemy się, tkwiąc w korkach, tracąc czas na dowożenie nastoletnich dzieci do prestiżowych szkół w centrum. A one są nieszczęśliwe, nie mogąc zostać dłużej u znajomych czy w pubie w centrum. Muszą czekać, aż rodzice odwiozą je do domu. Domu, na który rodzice wzięli duży kredyt. Domu z garażem na 2 samochody… Jedno z rodziców musi w zasadzie rezygnować z pracy, aby drugim samochodem dowozić rodzinę do centrum. Dla dobra dzieci… A w centrum? Brak miejsc parkingowych i trzeba za nie płacić! Parking na Dworcu Fabrycznymi ma być płatny! Skandal! Nie na to płacę podatki!

– Chyba Cię rozumiem… płacą podatki, ale i wydają 140 000 na garaż, drugie tyle na samochody, trwonią czas na dojazdy stanie w korkach i narzekają na płatne parkingi… to szaleństwo. Dla dobra dzieci… Rzeczywiście dziwna to miłość. Sam nie wiem do kogo? Ale co proponujesz? Jak to zmienić?

Oczywiście to nie takie proste. Przekonać ludzi do czegoś jest bardzo trudno. Trzeba liczyć czas i pieniądze. To jedyny sposób. Liczyć pieniądze. Zadać sobie pytanie: na czym mi zależy? Na rodzinie czy prestiżu? Na dzieciach czy samochodach? Kogo kochasz bardziej? Swoje auto czy swoje dziecko? O kogo bardziej dbasz? Na kogo wydajesz więcej pieniędzy? Konkretnie. W liczbach. Wtedy może ktoś się nad tym zastanowi. Może warto zastanowić się nad przyszłością swoich dzieci…

– …zamieszkać bliżej centrum, sprzedać jeden samochód, nie budować garażu, w końcu mamy statystycznie 14 dni w roku ze śniegiem. Do pracy można jeździć tramwajem, czasem taksówką (i tak taniej niż utrzymywać 2 samochód). To nie taki wstyd. A prestiż? I tak znajomi powiedzą, że coś im w nas nie pasuje. No właśnie, czy na tych znajomych nam zależy?  Zaoszczędzony czas i pieniądze można poświęcić rodzinie, zabezpieczyć jej przyszłość na czarną godzinę. Oszczędzać, a nie brać kredyt. A jak brać kredyt, to z rozsądkiem. Mniejszy o ten garaż. Być wolnym człowiekiem.  Takie proste i takie trudne.

– Widzisz? W sprawach najważniejszych możemy się jednak czasem zgodzić. Nie ma głupich pytań.

– Racja. To do zobaczenia! Widzimy się…

– …nieprędko. Na razie tylko chodzę do pracy i potem siedzę w domu, z rodziną. Trzeba przeczekać.

– Masz rację. Ja też posiedzę w domu z rodziną. Nad paroma rzeczami się zastanowię. Dzięki!


Rozmawiali: Jakub Krzysztofik – architekt i urbanista oraz Kuba Krzysztofik urbanista i architekt. Obydwaj ubrani na czarno. Można ich spotkać … niestety w najbliższym czasie ich nie spotkacie w mieście. Są sprawy ważne i ważniejsze. Zagrożenie wkrótce minie. Można ten czas poświęcić na refleksje nad pytaniem: kogo kochasz bardziej?

Wyróżnione posty
Ostatnie posty
Archiwum
Wyszukaj wg tagów
Podążaj za nami
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square